Marlena Wieczorek Fot. Daniel Zieliński

 

MARLENA WIECZOREK: Odkąd pamiętam, muzyka była obecna w moim życiu – zarówno w domu rodzinnym, jak i później, w szkołach muzycznych czy na studiach. Mało tego – muzyka mnie ukształtowała, zmieniła, uwrażliwiła. Za sprawą mojego zawodu muzykologa, a przede wszystkim z pasji do muzyki, zrodził się pomysł na powstanie wyjątkowej fundacji, jakiej w Polsce jeszcze nie było. Organizacji, która wspiera wartościową muzykę i artystów, bez względu na gatunek, jaki reprezentują. Fundację niezależną, łączącą różnych ludzi kochających piękno zaklęte w dźwiękach. Tak powstała Fundacja MEAKULTURA. Do naszych najważniejszych projektów można zaliczyć: wydawanie czasopisma meakultura.pl, organizację Konkursu Polskich Krytyków Muzycznych „KROPKA” (jest to jedyny tego rodzaju konkurs w Polsce), prowadzenie licznych warsztatów i wykładów (we współpracy z instytucjami, uczelniami wyższymi, jak i festiwalami), a naszym najmłodszym przedsięwzięciem jest ogólnopolska kampania społeczna „Muzyka jest bezcenna. Save the Music”. Ta kampania zrodziła się z mojego sprzeciwu na bylejakość muzyki promowanej w mediach czy na scenach. Na wypieranie ze szkół i przedszkoli edukacji muzycznej. Na ocenianie świata sztuki tylko przez pryzmat komercji. A przede wszystkim na fakt, że znajomość muzyki nie jest już podstawą wykształcenia nawet bardzo inteligentnego człowieka. A przecież to także za sprawą muzyki jesteśmy ludźmi.

Wątek kształcenia muzycznego zawarliśmy w pomyśle stworzenia studiów podyplomowych „Muzyka w Mediach„. Fundacja MEAKULTURA wspólnie z Collegium Civitas w Warszawie rozpoczęła właśnie rekrutację. Nasz nowatorski program gromadzi świetnych wykładowców, a dla mnie jako dla kierownika kierunku to kolejne, niezwykle pasjonujące wyzwanie. Prowadzenie fundacji jest związane z potrzebą tworzenia, siłą napędową, dzięki której chcę pozostawić po sobie choć trochę lepszy świat, dać mu coś z siebie. A tworzenie, to też zmienność, ale i odwaga, żeby żyć najlepiej jak potrafię.. Tworzenie, to też zmienność, ale i odwaga, żeby żyć najlepiej jak potrafię.

Marlena Wieczorek Fot. Daniel Zieliński

Marlena Wieczorek Fot. Daniel Zieliński

 

C: W jakich okolicznościach były zrobione te zdjęcia?

MW: Zdjęcia zostały zrobione 28.05.2017 roku podczas Gali Konkursu Polskich Krytyków Muzycznych Kropka  w Warszawie – jest to projekt fundacji, którego celem jest nagradzanie najlepszych tekstów i książek o muzyce, promowanie młodych dziennikarzy i uhonorowanie nestorów. Na jednym ze zdjęć jestem w towarzystwie klawesynisty – Maurycego Raczyńskiego, który nie tylko stworzył oprawę muzyczną wydarzenia, ale i stał się przyjacielem i członkiem fundacji. Na drugim zdjęciu jest Josh Harris, amerykański muzyk, którego silnie pociąga Europa i być może już wkrótce będzie częstszym gościem w Polsce. Więcej o nim można przeczytać w wywiadzie.

Na sobie mam  waszą sukienkę, jedną z wielu, jaką posiadam. Noszę je, bo … są pełne barw i wigoru. Jest w nich artyzm, ale i jakość wykonania, czuję się w nich nieszablonowo. Kingę poznałam w czasach studenckich, w jednym z poznańskich akademików, myślę, że obie nie przypuszczałyśmy wtedy, że z tego spotkania narodzi się wieloletnia przyjaźń. Cenię ją sobie bardzo, bo takich kobiet nie spotyka się wiele…